Stanowisko Greenpeace w sprawie projektu ustawy prawo geologiczne i górnicze
Poniżej zamieszczamy stanowisko Greenpeace w sprawie projektu ustawy prawo górnicze i geologiczne, który ma odebrać samorządom prawo do decydowania o kierunku ich rozwoju, a docelowo pozbawić ich możliwości ewentualnego blokowania inwestycji związanych z wydobyciem surowców, np. kopalni odkrywkowej węgla brunatnego.
Oryginalny dokument do obejrzenia tutaj (.pdf - 54kB).
Greenpeace sprzeciwia się przyjęciu ustawy prawo geologiczne i górnicze w obecnym kształcie (Projekt - druk sejmowy nr. 1696, dalej określany – „Ustawa”). Ustawa może doprowadzić do ekspansji kopalni węgla brunatnego w Polsce bez kontroli państwa, kosztem środowiska i praw obywatelskich. Ustawa ta pozbawia praw do własności nieruchomości i odbiera gminom możliwość decydowania o ich rozwoju. W obecnym kształcie ustawa zagraża interesom społeczeństwa.
Ustawa, obarczona jest poważnymi wadami prawnymi. Istnieje szereg uzasadnionych wątpliwości co do zgodności projektu z Konstytucją RP, z prawem UE (dyrektywa w sprawie ocen oddziaływania na środowisko) oraz ze zobowiązaniami międzynarodowymi, tj. Konwencją z Aarhus. Ustawa jest merytorycznie niedopracowana co potwierdza ekspertyza wykonana na zlecenie Biura Analiz Sejmowych [1].
Greenpeace domaga się wycofania projektu z prac w sejmie i rozpoczęcia prac nad nowym projektem, tak aby usunąć wady prawne i zabezpieczyć interesy społeczeństwa.
Najważniejsze zarzuty wobec ustawy:
1. Ograniczenie praw własności nieruchomości
Ustawa w sposób nieuprawniony ogranicza prawa własności po to by ułatwić ekspansję kopalni odkrywkowych w Polsce, powodując wywłaszczenia właściciela nieruchomości na cele budowy kopalni. Ustawa w obecnym brzmieniu jest sprzeczna z Konstytucją w zakresie art. 64 ust. 3 (ochrona prawa własności) w związku z art. 31 ust. 3 (zakaz nieproporcjonalnych ograniczeń praw i wolności obywatelskich).
2. Odsunięcie samorządów od decydowania o budowie kopalni na ich terenie
Ustawa ogranicza prawa samorządów do decydowania o rozwoju ich gmin, w szczególności nakazując wpisywanie złóż kopalin do planów zagospodarowania przestrzennego oraz nie wprowadzając prawa do współdecydowania (np. w formie
uzgodnienia) o udzieleniu koncesji. Samorządy w ten sposób przestaną być gospodarzami na własnym terenie. Takie ograniczenie uprawnień samorządów na rzecz kopalni narusza konstytucyjną zasadę samodzielności jednostek samorządu terytorialnego (art. 165 ust. 2 Konstytucji RP).
3. Usunięcie możliwości wykluczenia z obrotu prawnego koncesji wydanej z rażącym naruszeniem prawa
Ustawa wprowadza daleko idącą liberalizację podejmowania działalności w zakresie wydobycia węgla, usuwając możliwość wykluczenia z obrotu prawnego koncesji wydanej z rażącym naruszeniem prawa. Oznacza to np. możliwość przejścia do porządku dziennego nad wadliwie wykonanym raportem oddziaływania na środowisko, błędnie przeprowadzonymi konsultacjami społecznymi na etapie decyzji środowiskowej, czy przeprowadzeniem postępowania bez udziału strony. Istnieją uzasadnione wątpliwości, co do zgodności tych rozwiązań z dyrektywą w sprawie ocen oddziaływania na środowisko
oraz z Konwencją z Aarhus.
4. Wyłączenie gruntów rolnych i leśnych
Ustawa wyłącza kontrolę organów nad odrolnianiem i wylesianiem gruntów, co może doprowadzić do zajęcia terenów cennych przyrodniczo lub żyznych ziem na okres 10 lat.
Propozycja Greenpeace:
Nie ma potrzeby liberalizowania prawa i budowania kolejnych kopalni odkrywkowych w Polsce. Wg niezależnych ekspertów nasz kraj ma ogromny, niewykorzystany potencjał odnawialnych zasobów energii (OZE) i, nie jest skazany na produkcję energii z węgla. Wg raportu “[R]ewolucja energetyczna dla Polski: Scenariusz zaopatrzenia Polski w czyste nośniki energii w perspektywie długookresowej” [2] do połowy obecnego wieku Polska może:
- oszczędzić ponad 1/3 energii w stosunku do scenariusza “business as usual”
- pokryć niemal połowę (48%) zapotrzebowania na energię pierwotną z odnawialnych źródeł,
- pokryć aż 80% zapotrzebowania na energię elektryczną z odnawialnych źródeł (połowę prądu mogą dostarczyć elektrownie wiatrowe, 19% - biomasa, 12% - fotowoltaika).
- uniezależnić się od węgla (całkowicie wycofać z użytku węgiel brunatny i jedynie 6% energii elektrycznej wytwarzać z węgla kamiennego).
Również w krótkiej perspektywie, pomimo przewidywanego wzrostu zużycia energii elektrycznej, Polska może znacząco zwiększyć produkcję zielonej energii elektrycznej - do 2020 r. 26% zapotrzebowania na prąd możemy pokryć z OZE.
Przypisy:
[1] Jędrysek M.O. 2009. Ocena projektu ustawy Prawo geologiczne i górnicze (druk sejmowy nr. 1696)
[2] Raport “[R]ewolucja energetyczna dla Polski: Scenariusz zaopatrzenia Polski w czyste nośniki energii w perspektywie długookresowej” dostępny na stronie: http://www.greenpeace.org/raw/content/poland/press-centre/dokumenty-i-raporty/rewolucja-energetyczna-polska.pdf
Tags: greenpeace, prawo
iwka:
7 października 2009 @ 10:04
O dzięki Ci wielkie Greenpeace, żeś się w końcu zaiteresowało atakiem przeciw życiu i zdrowiu ludzkiści w Europie Środkowo- Wschodniej - mam nadzieję, że nie skończy się tylko na tym lakonicznym oświadczeniu.
Gminy, komitecie przeciw odkrywce - róbmy coś. Ale róbmy a nie gadajmy i piszmy. Zwróćmy uwagę co dzieje się w mediach ogólnokrajowych. Problem zmalał do kwestii wysiedleń starszych ludzi - a nie tylko o to chodzi. Zróbmy kampanie informacyjne. Proponuję baner gdzies na konkretnej wyszukiwarce - program w niezależnej telewizji krajowej a nie lkaoniczne oświadczenia.
stary:
9 października 2009 @ 14:15
Toż to zamach na własność prywatną !!! Czy ludzie oślepli, że nie widzą jak będzie można manipulować własnością dla potrzeb najsilniejszych i najbogatszych ???!?!?!?!? Szlag mnie trafia
Longer:
11 października 2009 @ 16:56
Ale wami łatwo manipulować ludzie… studiuję górnictwo i geologie i wiem że w Polsce niema możliwości budowy zbyt wielu elektrowni wiatrowych ze względu na ukształtowanie terenu i wiatry, nie mówiąc już o zapewnieniu połowy zapotrzebowania kraju na prąd za pomocą elektrowni wiatrowych. haha posilajcie się dalej tanią propagandą i zapewne w ramach wolności słowa mój komentarz zostanie usunięty jako że reprezentuje inny prąd umysłowy niż twórcy strony.
madison:
11 października 2009 @ 19:53
Tylko ubolewać nad taką inteligencją w tym kraju. To niby branża węglowa nie wie co to manipulacja - to Ci powiem inteligencie, że takich przewałów jakie robi ta branża poczynając właśnie od sfer akademickich produkujących dyrdymały, za które budżet płaci ciężkie miliony złotych, dziwne firmy robiące na zamówienie firm górniczych gwarantujące sukces ekspertyzy - kończąc na związkowcach węglowych i energetycznych gwarantujących sobie pracę na 15 lat w razie prywatyzacji! Przecież wyraźnie piszą, że energia wiatrowa może być uzupełniającym źródłem, ale na większą skale nich dotychczas te marne 0,5 %. Natomiast największą przyszłość mają oprócz energii atomowej rozproszone źródła energii ODNAWIALNEJ ignorancie. I świat o tym doskonale wie, ale Polska musi w g…..e siedzieć po uszy, bo to nasza specjalność. Będziemy płacić za emisje szkodliwych związków i CO2 w atmosferze najwięcej w Europie, ale Polacy zniosą wiele, najdroższy prąd i trucie własnego potomstwa węglem! I ty mały człowieczku śmiesz twierdzić, że jesteśmy zmanipulowani??
POI:
12 października 2009 @ 15:22
Longer, ludzie bija pianę bo są przyzwyczajeni do socjalistycznego syfu, który serwowano im przez 40 lat minionych. Wtedy państwo polskie prowadziło rabunkową gospodarkę i nikogo nie obchodziło że obok kopalni mieszkają ludzie. Teraz czasy i przepisy się zmieniły. Jesteśmy w Unii i obowiązują nas także Unijne przepisy odnośnie wydobycia i gospodarki gruntami. Ale ludziska maja to w d…e,, bo tych przepisów nie znają. Jak im zabraknie prądu w kontakcie, to wtedy będą szukali winnych. Ale nie wśród swoich… Tylko wśród rządzących których będą potem rozliczać za to, że kopalnia i elektrownia nie powstała na czas. Legnica i okolice to zaścianek Wrocławia. Nie będziemy mieli elektrowni i kopalni, dzięki której region się rozwinie, ale będziemy mieli wiecznie brudne i zamulone jezioro Kunickie i super piękne okolice z kominami m.in. huty, która jest mało degradująca środowisko. Tylko za 30 lat tej huty nie będzie. A pracownicy zostaną. Wtedy to nasi lokalni politycy wyciągną niespodziankę z rękawa i wszystkich zatrudnią. Pogratulować.
Longer:
12 października 2009 @ 19:45
Zgadzam sie z Toba POI
Niektórzy mentalnie żyją w średniowieczu
pozdro
ktoś:
14 października 2009 @ 15:24
Dzięki takim ludziom jak Longer czy POI jesteśmy właśnie zaściankiem . Czy wy jesteście ślepi? Przecież Polska jest uważana za tanią siłę roboczą a mamy najwięcej absolwentów wyższych uczelni w Europie !! Z taka ilością inteligencji to powinniśmy być potęgą w powstawaniu instytów badawczych, parków technologicznych, inkubatorów przedsiębiorczości. A tu co nam proponują? Ano dziurę z elektrownią konwencjonalną, za którą będziemy płacić cenę zdrowia i cenę za drogą energię elektryczną. I to nie jest zaścianek ????? Dlaczego blokowane są prace nad budową elektrowni atomowych w Polsce? Dlaczego co bardziej wyróżniający się absolwenci wyjeżdżają z Polski? Bo tu są równani w dół w firmach bez ambicji i przyszłości. To dlatego zostaje skostniała branża ryjąca dziury w ziemi. Tu nie ma klimatu do inwestowania w nowe technologie.
Dla ludzi pokroju Longera ważnych jest 500 miejsc pracy w wykopie, na taśmie zwałowarki lub w hucie. Nie dla tych, którzy mogą swoją wiedzą dogonić kraje wysokorozwinięte i stworzyć setki tysięcy nowych miejsc pracy w firmach związanych z projektowaniem, produkcją urządzeń na potrzeby wysokozaawansowanych technologi. A za 30 lat nikt o hucie pamiętać nie będzie. Za to 200 tyś Lubinian i Legniczan przeklinać będzie pył lecący z wykopalisk miedzy tymi miastami, promieniotwórcze żużle, pyły, SO2, CO, NO2 z elektrowni.