WHY STOP? Read in the English

Gminy stawiają na odnawialne źródła energii.cz.2

Wierzchosławice stawiają na odnawialne źródła energii. Gmina, jako pierwsza w Polsce, chce czerpać duże zyski ze słońca. Samorząd jest już o krok od wybudowania pierwszej w kraju elektrowni fotowoltaicznej, która przetwarzać będzie energię słoneczną na elektryczną.
Wierzchosławice zabiegają o 36 mln zł w Funduszu Szwajcarskim. Po analizie wniosków złożonych do Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy, pionierski projekt z Wierzchosławic znalazł się na liście rezerwowej.

Jeśli starania samorządowców powiodą się to na słonecznym wzgórzu w Rudce powstanie pierwsza w Polsce elektrownia słoneczna. To teren gminy. Realizację projektu planowana jest na lata 2010-2011. Zamontowanych zostanie osiem tysięcy tzw. solarów, każdy wysoki na 1,6 metra.

Jak wyjaśnia Józef Kuboń, zajmujący się w gminie tym projektem, przy budowie tej koncepcji nie było wymagane wskazanie producenta solarów czy wykonawcy inwestycji. W tej sprawie zostaną ogłoszone przetargi. Koncepcja przewiduje, że elektrownia wytwarzać ma energię o mocy 1,8 megawata, którą gmina mogłaby odsprzedawać zakładowi energetycznemu.

Samorządowcy z Wierzchosławic od kilku lat stawiają na Odnawialne Źródła Energii (OZE). W gminie realizowany jest także pilotażowy projekt stosowania kolektorów słonecznych w indywidualnych budynkach mieszkalnych. Do programu zgłosiło się ponad 1700 gospodarstw. To oznacza, że w przyszłości na większości domów w gminie zamontowane zostaną baterie słoneczne.

Gmina, otrzymała na ten cel pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Czterdzieści osób, wylosowanych do programu pilotażowego, zapłaci za kolektory tylko trzecią część wartości (ok. 2,5 tys. zł); resztę dołoży gmina. Za kilka lat pożyczka może zostać w części umorzona przez fundusz.

Z kolei w należących do gminy Bobrownikach Małych samorząd zaplanował wykonanie najgłębszego w Polsce odwiertu. Wwiercając się w głąb ziemi na blisko cztery kilometry otrzyma się ciepłą wodę do ogrzewania domów.

Wiatr dla Margonina
Portugalska Grupa EDP Renevables to potężna korporacja energetyczna posiadająca wiele inwestycji na całym świecie. W Polsce planują ukończyć budowę 60 wiatraków o mocy 2MW, co da całkowitą moc farmy w imponującej liczbie 120 MW! Będzie to największa farma w Polsce dająca połowę uzyskiwanej obecnie energii wietrznej w naszym kraju oraz jednocześnie jedna z większych w Europie.

“Jest to ogromne wyzwanie pod względem logistycznym – biorąc pod uwagę fakt, iż na terenie gminy Margonin powstanie 60 turbin wiatrowych – każda o mocy 2 MW zainstalowanych na 100 metrowych wieżach – co wymaga ciągłej współpracy z 70-cioma rodzinami – właścicielami gruntów, na których posadowione zostaną wieże i ich okablowanie podziemne.
Cieszy nas fakt, iż współpraca ta wpłynie pozytywnie wpłynie na budżety tych rodzin, a co najistotniejsze na budżet Miasta i Gminy Margonin-mówi burmistrz. Z perspektywy gminy ważne jest również to, że spora część dróg gminnych oraz pozostałej infrastruktury zostanie zmodernizowana, a także wybudowana od nowa.
Nie muszę chyba dodawać, że wytwarzana tu energia będzie z całą pewnością czysta ekologicznie, co nie jest bez znaczenia dla mieszkańców gminy – a także stanowi pewnego rodzaju przeciwwagę dla innych źródeł energii elektrycznej .

Grupa EDP Renevables oraz jej przedsięwzięcie były i nadal będą wspierane przez Miasto i Gminę. Poza tym jestem przekonany, że EDP inwestując na terenie Miasta i Gminy Margonin jest w stanie zainteresować tym miejscem innych inwestorów, którzy poprzez swoją działalność będą w stanie polepszać jakość życia mieszkańców naszego powiatu, a tym samym Miasta i Gminy.”

Dla mnie najlepszą wiadomością jest fakt, że inwestycja już trwa. Nie wiem kiedy się zakończy, ale zdaję się że połowa już za nimi. Każdy z wiatraków razem ze śmigłami będzie mierzył ok. 150 metrów. To naprawdę giganty! Koszt jednego to 16 mln zł, łatwo więc policzyć, że koszt całej inwestycji przekroczy miliard złotych jeśli wliczyć w to budowę punktów zbiorczych i całej dodatkowej infrastruktury.

- Niestety trochę zmieniły się realia. – mówi zastępca burmistrza, sekretarz gminy Wiesław Swosiński. – W momencie podejmowania decyzji, parę lat temu mniej ryzykowaliśmy. Teraz podatek od nieruchomości, który zależy od wielkości budowli został ograniczony do samego słupa i fundamentu, bez śmigieł i siłowni. Oficjalnie nie ma w Polsce lobbingu, ale jakimś cudem zmieniła się definicja budowli na niekorzyść samorządów. Do kasy gminnej wpłynie więc mniej pieniędzy, nie mówiąc, że inna jest też wartość dolara. Ale i tak jesteśmy dobrej myśli, zastrzyk finansowy wyniesie ok. 2 mln zł. (ok. 10 proc.), przy 19-20 milionowym budżecie gminy. Te dziesięć procent to dużo, tyle brakuje nam do spełnienia bardziej ambitnych planów inwestycyjnych.
Zdaniem samorządowców pieniądze będą procentować i pomogą w kreowaniu rozwoju turystyki w gminie, której przypomnijmy wielkim orędownikiem jest burmistrz Leszek Łochowicz.. – Gmina zyska kilometry wzmocnionych i przebudowanych dróg, nie licząc dojazdów bezpośrednio na pola. Nie byłoby nas na to stać.

Trzeba przyznać, burmistrzowi Margonina udała się rzecz wręcz niewyobrażalna. Podczas gdy w innych częściach Polski protest wywołuje już budowa pojedynczego masztu lub wieży, tu sceptyków i malkontentów było jak na lekarstwo.

Rozwój energetyki wiatrowej nie będzie możliwy bez usunięcia podstawowych barier, a bez rozwoju tej energetyki Polska nie osiągnie w zakładanych terminach planowanego udziału odnawialnych źródeł energii w łącznej produkcji energii.
Ten dramatyczny apel skierował do posłów ze stałej podkomisji sejmowej komisji gospodarki ds. energetyki Krzysztof Prasałek, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. Według niego, mylne są powszechne informacje o tym, ilu potencjalnych inwestorów jest zainteresowanych rozwojem tej energetyki (zadeklarowali oni instalacje turbin o łącznej mocy 50 tys. MW). W istocie, w ciągu najbliższych dwóch lat można się spodziewać realnie uruchomienia tylko 26 farm wiatrowych o mocy 450 MW.

- Tymczasem aby w 2020 roku w energetyce wiatrowej było zainstalowanych 6-6,2 tys. MW, co roku potrzeba budować elektrownie wiatrowe o mocy 500-600 MW – podkreślił wiceprezes PSEW. – Jest to w poważnym stopniu zagrożone z powodu licznych barier.

Na siedem głównych barier wskazał Witold Kępa, dyrektor Północno-Zachodniego Oddziału URE w Szczecinie. Spośród nich, jak wynikało też z dyskusji, 3-4 mają kluczowe znaczenie dla rozwoju tej technologii energetycznej.

Po pierwsze, chodzi o często spotykaną odmowę przyłączenia elektrowni wiatrowej do systemu energetycznego „z przyczyn technicznych”, przy czym brakuje jasnych kryteriów, co się do nich zalicza oraz informacji, czy i kiedy warunki do przyłączenia zaistnieją. Spory w tej sprawie ciągną się latami, a pierwszy z nich – od 4 lat.

Po drugie, ważną barierą są zaporowe warunki przyłączenia instalacji do sieci. Np. koszt budowy 60 MW elektrowni w Goleniowe wynosi 200 mln zł, ale koszt przebudowy sieci i konieczności partycypacji inwestora - operator systemu dystrybucyjnego oszacował na 180 mln zł. operatorzy różnie też interpretują przepisy, przerzucając na producentów te koszty.

PS. Tak więc jest szansa na poprawienie bilansu energetycznego Polski ale potrzebna jest dobra wola polityków którzy swoimi bzdurnymi decyzjami blokują konkurencję faworyzując zanieczyszczający środowisko naturalne węgiel.

wnp.pl - 09-11-2009, onet .pl

Jeden komentarz do “Gminy stawiają na odnawialne źródła energii.cz.2”

  1. mrob7:

    16 listopada 2009 @ 10:12

    Super, brawo, no wreszcie, w końcu, po latach technologii (pozyskiwanie prądu) z czasów “dzikiego Proletariatu”, powoli, zaczynamy wypelzać z ciemnego lochu zacofania w kierunku cywilizacji 21 wieku

RSS komentarzy · adres TrackBack