Kopalnia Konin ma własną “czystą” analizę wód kopalnianych, czyli siła argumentu c.d.
Według opublikowanej dziś przez PAP depeszy, wody kopalniane pochodzące z odwadniania odkrywki „Tomisławice” są czyste. Rzeczniczka KWB Konin informuje, że zawartość żelaza i manganu w wodach kopalnianych nie przekracza norm. Naukowcy twierdzą co innego.
Z raportu naukowców z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu opublikowanego na początku roku, wynika że do Gopła dostaje się woda o zawartości żelaza znacznie przewyższającego normy oraz manganu przewyższającego wartość podaną w pozwoleniu wodno-prawnym na rozbudowę odkrywki.
Wyniki badań wód kopalnianych wykonanych przez WIOŚ w Koninie, upublicznione dziś przez PAP, budzą nasze wątpliwości. Nie wiadomo, czy próbki zostały pobierane w tych samych miejscach co w grudniu, nie wiemy też jaką metodyką były wykonane badania. Trudno zatem porównać te dwa wyniki [1]. Ubolewamy że zarząd kopalni KWB Konin odmówił udziału przy poborze próbek obserwatorom z zewnątrz. Tymczasem wyniki badań przeprowadzonych ponownie na zlecenie burmistrza Kruszwicy, na próbkach wód pobranych w tym samym dniu co próbki pobrane przez WIOŚ potwierdziły znaczne przekroczenia zawartości żelaza i manganu w wodach kopalnianych (40 do 900 razy powyżej normy dla żelaza). W związku z tak znacznymi rozbieżnościami i wagą sytuacji, Greenpeace składa wniosek do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, aby przejął sprawę i wykonał niezależne badania.
Fot. Greenpeace
Już teraz sprawą interesuje się również Marszałek Województwa Wielkopolskiego. W piątek 26 marca, odbędzie się pierwsza rozprawa administracyjna w sprawie cofnięcia decyzji udzielającej kopalni KWB Konin pozwolenia wodno-prawnego na odwadnianie odkrywki „Tomisławice”.
O wysokiej zawartości żelaza w wodach kopalnianych świadczą widoczne, brunatne osady, znajdujące się w rowach odprowadzających wodę głębinową z odkrywki „Tomisławice”.
PRZYPISY:
[1] Opinia naukowa dotycząca możliwych przyczyn rozbieżności w wynikach oznaczenia żelaza. Do pobrania w formie PDF Tutaj.
Źródło: Greenpeace
