Polska będzie mieć takie limity CO2, jakie narzuciła jej Unia!
Po tym jak w ubiegłym roku Polska, sprzeciwiająca się zbyt niskim limitom emisji CO2, wygrała sprawę przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości rząd rząd szczycił się sukcesem, a lobby węglowe wierzyło, że da to możliwość rozwoju energetyki opartej na węglu dzięki prawu do emisji blisko 280 mln ton CO2 w latach 2008-2012. Był to także zapewne duży argument dla wszystkich tych, którzy gorąco orędowali za planami budowy kopalni odkrywkowej na terenie legnicko-lubińskim.
Jak się okazało argument ten był nijaki, a nadzieje płonne, gdyż wygrana sprawa przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości oznaczała jedynie tyle, że negocjacje z UE będą mogły rozpocząć się od nowa. Biorąc pod uwagę, że UE nie zmieniłA swojego stanowiska, według którego limit emisji CO2 dla Polski w latach 2008-2012 wynosić miałby ok. 208 mln ton, starania Polski o zwiększenie tegoż limitu spełzły na niczym.
Dlatego też Polska ma zamiar poprosić Unię o przyznanie limitu praktycznie identycznego z tym, który wyznaczyła Unia na samym początku negocjacji! Sam minister środowiska przyznał, że żądania Polski były nierealne! Powraca więc ponownie pytanie, które należy skierować do wszystkich orędowników “taniej energii z węgla” co z limitami CO2. Zgodnie z polityką UE wraz z wyznaczaniem każdego kolejnego okresu limity emisji CO2 będą zaniżane, ceny ich wykupu na wolnym rynką będą rosły. Czy w takiej sytuacji można opierać polską energetykę na węglu?!