WHY STOP? Read in the English

Manipulacje branży węgla brunatnego! [cz.1]

“Mamy tylko jedną przyszłość, którą stworzą nasze marzenia, jeśli tylko odważymy się przeciwstawić konwencjom” -  Soichiro Honda

Przykładów żonglowania faktami oraz braku sumienności przez branże węglową mamy aż nadto, jak choćby skandaliczne posługiwanie się liczbą 1100 osób do wysiedlenia w przypadku powstania kopalni. Dziś już ta cyfra wg. Poltegoru (instytut zajmujący się opiniowaniem i projektowaniem odkrywek) wynosi 3300, a więc pomylono się - bagatela o 300% ! Jeśli takie pomyłki są realizowane w trakcie przedsięwzięć górniczych (a są o czym można przeczytać na naszych stronach) to bardzo źle świadczy o tej branży! Na tym nie koniec, bo liczba ta jest znacznie większa, wystarczy wziąć w dłoń ostatnią mapkę hipotetycznej kopalni wykonaną przez tenże Instytut Poltegor z Wrocławia oraz spis ludności gmin leżących na złożu, a zdziwienie dociekliwego czytelnika będzie tym większe im dłuższy okres okłamywania Polaków. Bezczelnym wręcz nadużyciem (nie pierwszym) jest informacja o spadku zaludnienia w gminach Lubin, Kunice czy Miłkowice! Przedstawiciele Poltegoru który ten raport tworzyli nie pofatygowali się i nie zapytali gmin o spis ludności!

Mając przed sobą dane o zaludnieniu gminy Lubin od roku 1994 do 2010 widać dobitnie, że liczba ludności szczególnie na złożu - jak i poza nim - systematycznie wzrasta z tendencją coraz to dynamiczniejszą mimo gróźb powstania kopalni.

Mieszkańcy Lubina przenoszą się na południe krańce miasta ponieważ tereny te są bardzo dobrze rozwinięte infrastrukturalnie oraz atrakcyjne przyrodniczo, czego nie można powiedzieć o północnych obszarach gminy Lubin. Po prostu ludność migruje z miast na wieś co jest tendencją ogólnokrajową, ale oczywiście nie dla Poltegoru, który ma swoje dane na potrzeby zabezpieczenia własnych i branżowych interesów. Przedstawiciele węglowi wyczarowali swe dane z sufitu na jednej ze swoich nasiadówek! To fakt, który dobitnie świadczy o nierzetelnym, a może celowym okłamywaniu opinii publicznej jak i rządu! pic

Szokują ostatnie słowa jednego z prezesów kopalni węgla brunatnego dziwiących się protestom ludności gminy Kunice, których ponoć kopalnia nie dosięgnie, jak twierdzą. A wystarczy wziąć do ręki ostatnie opracowania Poltegoru dotyczące odkrywki “Legnica” by pokazać dobitnie następne kłamstwo przedstawiciela tej branży!
Dla przedstawicieli węglowców dialog i kompromis to zaakceptowanie warunków jakie przedstawiają owe gremia, bo jak wytłumaczyć pytanie zadane w ankiecie Poltegoru wysłanych do samorządów na temat lasów - są ważne czy nie? Dawno nie słyszeliśmy tak idiotycznie postawionego pytania.

Przecież wiadomo że aby uruchomić odkrywkę należy wyciąć 1100 ha lasów miedzy Lubinem a Legnicą(!), które są niejako płucami obciążonego produkcja miedzi regionu.

Dodam, że ankiety te wcale nie spotkały się z ciepłym przyjęciem w samorządach jak usiłuje to przedstawić instytut, który je rozsyłał. Wręcz przeciwnie rozsierdziły mieszkańców okolic Legnicy i Lubina do tego stopnia, że postanowili oni dać wyraz swemu niezadowoleniu min. w referendum, którego wyniki były miażdżące. Po referendum powstał Komitet Społeczny “STOP Odkrywce” przeciw jej planom , a także nieformalne grupy. Kolejną sprawą godna napiętnowania jest okłamywanie pracowników KGHM wizją bezrobocia w wyniku zakończenia wydobycia rud miedzi już w 2030 roku, podczas gdy geologowie i prezesi KGHM twierdzą zgoła co innego! Od kiedy to prezes kopalni węgla brunatnego wie lepiej od specjalistów pracujących w kopalniach miedzi ile jest pokładów miedzi w okolicach Lubina?

Porównując dane Poltegoru o poziomie wydobycia i eksploatacji kopalni odkrywkowej “Legnica” okaże się że dłużej funkcjonować będzie kopalnia miedzi, bo złoża te wystarczą na następnych minimum 50-60 lat, a wraz z postępem technologicznym- którego w “węglu” od wielu lat brak- możliwe będzie sięgnięcie do głębszych pokładów miedzi co przedłuży eksploatację o następnych kilkadziesiąt lat. Jest też jeszcze gigantyczna hałda poflotacyjna, którą widać na zdjęciach satelitarnych jako “jeziorko”, w której znajduje się cała tablica Mendelejewa  w tym i miedzi, która w prapoczątkach istnienia KGHM była niedokładnie czyszczona ze względu na stare technologie.


Jedynym wytłumaczeniem długości inwestycji w odkrywkę jest chęć rozkopania całego terenu od Legnicy po Głogów i dalej po Leszno - Poznań, tworząc w ten sposób największe getto ofiar przemysłu węgla brunatnego w Europie, a może i na świecie! Podczas, gdy świat będzie inwestował w źródła energii o wysokiej sprawności, ekologiczne i wreszcie odnawialne, Polska jako jedna z niewielu, ze swą krótkowzroczną polityką energetyczną będzie skansenem energetycznym świata, rozkopując tereny natury przez 100 - a może i 200 lat jak sobie tego życzą przedstawiciele brunatnych władz. Należy pamiętać, że koszta będziemy ponosić my jako konsumenci, bo już dziś energia z węgla brunatnego WCALE NIE JEST TAŃSZA W PORÓWNANIU Z NP. ENERGIĄ PRODUKOWANĄ Z ELEKTROWNI ATOMOWYCH. Jest za to obciążona olbrzymim ryzykiem dla społeczeństwa mieszkającego nie tylko w pobliżu kopalni odkrywkowych. Czy o taką przyszłość nam chodzi, przyszłość wykopywaną koparkami przez następnych 200 lat, podczas gdy cały świat ucieka w technologie reakcji jądrowych, syntezowych , wykorzystujących siły natury bez szkody dla naszego otoczenia, w którym żyjemy i wychowujemy dzieci ?

Naszym celem jest pokazywanie obłudy, kłamstw oraz manipulacji jakimi branża dąży do otworzenia sobie drogi do zyskownej dla SIEBIE inwestycji, za którą Polacy będą płacili wysokie rachunki, bo węgiel czy tego chce czy nie Komitet Sterujący i branża węglowa- odchodzi w przeszłość z czego zdają sobie sprawę wszystkie państwa Unii Europejskiej oczywiście poza Polską. Polską, która jako jedyna z nielicznych dużych państw nie posiada elektrowni atomowych, która ignoruje osiągnięcia i odkrycia Polaków pracujących za granicą jak prof. Żakiewicz, nominowany w tym roku do nagrody Nobla za alternatywne metody pozyskania energii, autor setek patentów pozyskiwania energii, z których korzysta świat, Polską która wg. największych firm światowych jest potentatem gazowym mogącym uniezależnią się od importu gazu i stworzyć konkurencję dla “brudnych” i coraz droższych technologii węglowych.

Od wielu lat opinia publiczna jest oszukiwana przez branże węglowo-energetyczną o słuszności jedynej- węglowej metody pozyskiwania energii, podczas gdy w reklamach korporacje energetyczne usiłują lansować swój wizerunek na tle idyllycznego krajobrazu elektrowni wiatrowch. Przecież całą energię (aż 95%) produkuje się z węgla, a te jedyne 5% czystej energii, którą się chwalą te firmy jest siłą egzekwowane przez zalecenia Unii Europejskiej dotyczącego pakietu klimatycznego!
Jak widać branża ta nie ma żadnych zahamowań przed oszukiwaniem społeczeństwa. Branża węglowo-energetyczna z Komitetem Sterującym i instytutem Poltegor na czele usiłuje narzucić swoją zmonopolizowaną wizję bezpieczeństwa energetycznego z dala od wytycznych UE i zasad konkurencyjności. Monopol dla firm energetycznych to zbawienne wyjście, a jak widzimy niewiele zmienia się na patologicznym rynku energetycznym w Polsce, gdzie działania prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w obronie konsumenta (w tym dużych odbiorców przemysłowych) są wściekle atakowane i sprawiają, że podważany jest autorytet tego urzędu.
Jak daleko mogą się posunąć ludzie związani z energetyką węglową to pytanie otwarte. Po działaniach jakimi raczą nas te grupy ukuło się twierdzenie o węgloterroryźmie, co wcale nie dziwi patrząc na wyczyny podburzanych przez władze firmy PGE związkowców strajkujących w Brukseli o zwiększenie limitów emisji CO2! To terroryzm czystej wody. Kto wie, może jeszcze doczekamy się roszczeń zaniechania stosowania wszelkich systemów filtrowania spalin, oczyszczania ścieków, czy utylizacji śmieci?
Przez wiele lat ludzie związani z energetyką węglową doprowadzili do monopolu i zapaści polskiej energetyki. To oni są odpowiedzialni za nieudolną politykę rozwojową, a właściwie jej brak. Mieli wiele czasu na zmiany w strukturze wytwarzania energii i możliwości by wykorzystać zaplecze naukowe do badań nad nowymi źródłami energii, ale do dziś nie zrobiono nic, przepraszam, zrobiono- pod groźbą strajków zagwarantowano sobie wieloletnie zatrudnienie a w razie zwolnień gigantyczne wypłaty. Tak oto “rozwija sie” konkurencja na rynku energetyczno-węglowym. Za te błędy dziś płacimy wszyscy i dlatego też czas na zmiany w energetyce Polskiej. Dziś już gołym okiem widać, że wszelkie argumenty mogące być konkurencją dla węgla są zarozumiale z góry negowane przez branżę węglową co poniekąd zrozumiałe bo konkurencja dla obecnych podmiotów to słowo wywołujace odrazę. Szkoda, że do tego stanu dokładają się politycy. Wszak w tej branży pracuje wielu potencjalnych wyborców.

A oto argumenty, którymi broni się branża węglowo-energetyczna przed zmianami w przemyśle energetycznym, oraz linki do artykułów które argumenty te obalają i nie są to argumenty wyssane z palca, jak te którymi posługuje się branża węglowo-energetyczna chcąca utorować sobie drogę do zysków finansowych na monopolistycznym, zamkniętym Polskim rynku energii:

a) brak własnych zasobów paliwa jądrowego - fałsz:
Polski uran do polskich elektrowni

b) coraz wyższe ceny paliw jądrowych na świecie - fałsz:
Polakom paliwa jądrowego starczy na tysiące lat

c) małe zasoby gazu w Polsce - fałsz:
Polska samowystarczalna gazowo
Conocophillips chce uruchomić pierwszy szyb łupkowy w Polsce w I kwartale

c) niestabilność dostaw prądu z farm wiatrowych - oczywiste przy tak zapuszczonej infrastrukturze przesyłowej jak w Polsce:
Sytuacja elektroenergetyki jest bardzo zła
W Polsce powstaną inteligentne sieci energetyczne
Inteligentne sieci rozsądną inwestycją w przyszłość

d) za małe możliwości udziału energii powstającej ze źródeł pochodzenia organicznego - fałsz:
Będziemy przerabiać świńskie odchody na prąd
Śmieci komunalne i biomasa ogrzeją w przyszłości nasze domy
Biomasa może zaspokoić potrzeby energetyczne na świecie

Jako bonus umieszczamy opracowanie kosztów utraty zdrowia w wyniku spalania węgla do produkcji m.in. prądu:
Koszty zewnętrzne wytwarzania energii elektrycznej w Polsce

Źródła: wnp.pl, wp.pl, infor.pl, elektroonline.pl, onet.pl

6 komentarzy do “Manipulacje branży węgla brunatnego! [cz.1]”

  1. mrob7:

    11 maja 2010 @ 13:36

    belkot, stalinowska merytoryka i ciemnota - uważam, że to glówne cechy charakteryzujące argumenty pazernych i śliniących się na wegiel a glówną silą napędową tej kapiącej śliny jest tylko i wylącznie zarobek.
    Nie stać “kolesiów” na naukę i przebranżowienie do dzisiejszych standardów, które są rozwojowe i gwarantują zyski w przyszlości, oni chcą inwestować w śmierdzącego”trupa” - proponuję inwestorom tej zabawy żądanie finansowej odpowiedzialności osobistej od liderów pomyslu za gwarancję wieloletniej oplacalności i funkcjonowania tej archaicznej inwestycji

  2. mc2:

    12 maja 2010 @ 15:14

    szlag mnie trafia jak widzę mafie energetyczne czy paliwowe które robia z nas błaznów. Zadnej konkurencji ,rotacja na stołkach i premie za robienie Polaków w durnia.

  3. zark7:

    15 maja 2010 @ 20:39

    dobrze że opisujecie takie sprawy. łatwo zauważyc kto w tym kraju kręci lody i kto się do tego dokłada. Trzeba to nagłaśnia bo w mediach rządzi pieniadz a nie rzetelna informacja. Pozdrawiam

  4. mika:

    27 maja 2010 @ 20:53

    faktycznie, co się dzieje z tą Polską ???????? !!!!!!!! czasami mam dosyc tego kraju nad Wislą :((

  5. Bert:

    8 czerwca 2010 @ 21:23

    Odwracanie kota ogonem - to metoda Pani Wójt Lubina. Jaka manipulacja? To są fakty, fakty rozłożone w czasie. Nikt nie wysiedli wszystkich mieszkańców regionu od razu, nikt nie wytnie drzew w lasach regionu, a te co zostaną wycięte - na ich miejscu będą rosły jeszcze większe i więcej po rekultywacji terenu. Ach,co ja będę się rozpisywał… Pani Wójt - tu nie chodzi o ludzi i rozwalające się domy - niech Pani pomyśli o co tak naprawdę chodzi.

  6. mika:

    16 czerwca 2010 @ 21:23

    Bert jakbys czytał ze zrozumieniem nie miał byś Ty i tobie podobni problemów z bezpieczeństwem energetycznym i syfem w energetyce .Inni w Europie potrafią ,a w Polsce już nie.. O co tak na prawde chodzi ?? To Ci podpowiem- o kasę tu chodzi, łatwiej skonstruowac prawo co równa się zalegalizowaniu przekrętów by duży inwestor mógł robic co mu się rzewnie podoba a inwestycja mu sie zbilansuje i partie polityczne będa miały na kampanie wyborcze przez następnych 40 lat. O to tu chodzi, nie o nasze Polaków zdrowie i bezpieczeństwo. Poszerz horyzonty, zatop się w lekturze i nie opluwaj innych mających zdanie inne niż Ci co mają z nas kasę i podkupuja media bajkami o wspaniałości węgla. Przez ten węgiel żyjesz kilka lat krócej.To chyba jest argument..

RSS komentarzy · adres TrackBack