WHY STOP? Read in the English

Ochrona złóż węgla w naszym regionie a KPZK 2030

Po tym jak rząd zatwierdził uchwałę o KPZK 2030 wśród mieszkańców naszego regionu zawrzało. Zaczęły padać (swoją drogą słuszne) pytania:

1. Czy i kiedy wprowadzone zostanie ochrona złoża przed zabudową nie związaną z energetyką, a my mieszkańcy terenów, na których zalega złoże węgla, nie będziemy mogli się tu budować?

2. Czy zostanie anulowana decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy trasy szybkiego ruchu S3 pomiędzy Legnicą i Lubinem?

3. Czy w niedługim okresie rozpoczną się wywłaszczenia?

Przede wszystkim warto nadmienić, że zgodnie z informacjami płynącymi z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, dokument KPZK 2030 sam w sobie nie zawiera szczegółowych informacji np. o granicach terenów objętych zabezpieczeniem złoża czy dacie rozpoczęcia eksploatacji. KPZK 2030 to “jedynie ramy i zasady planistyczne służące wspomaganiu rozwoju gospodarczego i zapobieganiu konfliktom”. Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 to tylko i aż koncepcja.

Wprowadzenie ochrony złoża nastąpi na podstawie wiarygodnych danych odnośnie ich zalegania sporządzonych przez Rząd (tej chwili opieramy się tylko na opracowaniach Poltegoru i naukowców z branży). Następnie w aktach planowania przestrzennego na wszystkich szczeblach, tj. krajowym, wojewódzkim i miejscowym, trzeba będzie wyszczególnić konkretne działania do wykonania jeszcze przed rozpoczęciem samej eksploatacji. O tym np. kiedy wprowadzić ochronę złoża i na jakim terenie, decydować będzie wojewoda wraz z samorządami, które leżą na złożu.

Odpowiadając więc na pytanie nr 1 można powiedzieć, że nie wiemy czy ochrona złoża zostanie wprowadzona, nie znamy terminu jej ewentualnego wprowadzenie i obszaru, na którym może obowiązywać.

Co do drogi S3 (pytanie nr 2), to odpowiedź brzmi nie. Przynajmniej patrząc na stanowisko Państwa prezentowane przed dwoma laty. Ewentualnym wydobyciem węgla brunatnego pomiędzy Legnicą i Lubinem zajęłoby się przedsiębiorstwo, które otrzymałoby do Państwa stosowną koncesję na wydobycie i to ono musiałoby stworzyć warunki do eksploatacji złoża, czyli np. przenieść drogi i linie kolejowe leżące w obszarze eksploatacji lub zrekompensować ich usunięcie. Ministerstwo Gospodarki nie zamierza anulować działań prowadzących do budowy S3 na złożu “Legnica” pomimo tego, iż zdaje sobie sprawę, że może to znacznie podnieść koszty budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego na tym terenie. MG uważa, że to inwestor będzie musiał podjąć decyzję czy opłaca mu się przesunąć już wybudowaną drogę.

Choć wszystko jest gotowe aby droga S3 została wybudowana w naszym regionie brakuje jednego - funduszy. Pieniądze na budowę S3 zostały zabrane przez ministra Grabarczyka, który będąc jeszcze ministrem opublikował listę inwestycji drogowych, które nie zostaną ukończone przed Euro 2010, a które miały być w tym terminie gotowe. Oznacza to, że kolejne pieniądze na realizację S3 znajdą się dopiero po roku 2013, kiedy rozdzielane będą ponownie fundusze strukturalne.

Patrząc na powyższe informacje możemy jasno powiedzieć, że póki złoże i jego ochrona nie zostanie ujęta w planach zagospodarowania przestrzennego województwa i miejscowym oraz póki nie ma inwestora chętnego do wydobycia legnickiego węgla to nie ma mowy o żadnych wywłaszczeniach. Pozostaje nam czekać i obserwować uważnie sytuację, aby wiedzieć kiedy zareagować.

8 komentarzy do “Ochrona złóż węgla w naszym regionie a KPZK 2030”

  1. tomasz_:

    5 stycznia 2012 @ 20:01

    Skłócić ludzi to jest metoda na zbudowanie tej kopalni i elektrowni. Tak zrobiono w Tomisławicach gdzie po protestach mieszkańców i organizacji ekologicznych, wyszli na ulice pracownicy tej kopalni, podjudzeni ,że jeśli nie powstanie odkrywka na tym złożu to stracą pracę. Podobnie jest z KGHM, na skutek nowego podatku MOGĄ zostać zlikwidowane najsłabsze zakłady KGHM czyli Huta Legnica i kopalnia Lubin . Jakby sie tak stało to KGHM może zacząć myśleć na poważnie o powstaniu odkrywki i elektrowni , aby znaleźć jakieś pracę zwalnianym osobą … i wtedy konflikt gotowy i to nie między zwolennikami, przeciwnikami odkrywki tylko między przeciwnikami odkrywki, a ludźmi zmuszonymi względami ekonomicznymi do szukania nowego zajęcia…. Perfidia lobby weglowego nie zna granic

  2. krzysztof:

    9 stycznia 2012 @ 15:21

    Więc najlepszym rozwiązaniem jest inwestycja w nowoczesną elektrownię atomową w naszym regionie.
    Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego da tylko złudzenie bezpieczeństwa energetycznego o dużej ilości miejsc pracy już nie wspominając.
    Jak można ludziom wmówić, że cofanie się wstecz o 50 lat to krok naprzód?
    Czy naprawdę tacy karierowicze i oszuści jak Pawlak i Tusk mogą zmuszać ludzi do biedy i życia w śmierdzącym, trującym środowisku?
    Żałosne…

  3. Magda:

    15 stycznia 2012 @ 17:45

    Jestem legniczanka. Urodzilam i wychowalam sie w tym miescie. czytajac wasze komentarze nie moge zrozumiec jak mozna byc tak ograniczonym. Wypowiadacie sie na tematy zwiazane z bardzo trudna dziedzina jaka jest gornictwo nie majac o tym bladego pojecia. Spekulujecie na tematy gospodarcze medyczne spoleczne bez zadnych konkretnych badan i dowodow. Jestem absolwentka Gornictwa i Geologii. Przez te kilka lat studiow mozna dowiedziec kilku bardzo istotnych spraw bezposredni i posrednio zwiazanych z przemyslem wydobywczym. I zastanawia mnie jak to jest ze w kraju w ktorym 72% gospodarstw domowych ogrzewanych jest weglem lub jego pochodnymi (koks itp.), grupa niedoinformowanych ludzi prowadzi dziwna kampanie przeciwko zapewnieniu bezpiecznstwa energetycznego dla 38 mln kraju. Dlaczego grupa tych osob, chce wywierac wplyw na mozliwosc stowrzenia tysiecy miejsc pracy bo o takich liczbach nalezy rozmawiac . Dlaczego osoby te upatruja w KGHM zla wcielonego ale zapominaja ze tak wysoki rozwoj i jeden z najwyzszych standardow zycia w Polsce zapewniaja wlasnie te zaklady wydobywajace i przetwarzajace medz i srebro, zatrudniajace setki osob. Proponuje przyjzec sie lubelszczyznie. Prosze mamy tam sytuacje o jakiej mazycie praktycznie zerowe upszemyslownie, niewydajne rolnictwo a co za tym idzie jesli nie ma sily wytworczej nie ma tez rynku uslug co prowadzi do beznadziejnej sytuacji w sluzbie zdrowia i szkolnictiwe. Nie sadze abyscie sie odnalezli w takie rzeczywistosci. Dlatgo wasz argument o cofaniu sie w przeszlosc nie jest tu na miejscu. Za to wasze postulaty sprzeciwiajace sie uprzemyslowieniu a co za tym idzie rozwojowi naszego regionu doprowadza nas do zacofania i pograzania sie w biedzie.
    Na zakonczenie tego postu poprosze abyscie odrobili zadnaie domowe i poczytali o roli przemyslu w rozwoju regiony a ku przestrodze przygladneli sie sytuacji na lubelszczyznie ale takze w calej wschodniej Polsce, ktora nie bez kozery nazywa sie biedna sciana wschodnia:) Ach i aby uproscic wasze zadanie od razu napisze ze nie mowie tu woj. mazowiewckim bo z racji tego iz lezy w nim Warszawa statystyki sa nieco inne.
    Mniej lania wody wiecej konkretow.
    POZDRAWAIM:)

  4. admin:

    15 stycznia 2012 @ 18:12

    @Magda
    Cyt. “Dlaczego grupa tych osob, chce wywierac wplyw na mozliwosc stowrzenia tysiecy miejsc pracy bo o takich liczbach nalezy rozmawiac”
    Proszę nie siać populizmu. Jeśli podnosi pani kartę o nazwie miejsca pracy, to proszę podać dane ile, jakie stanowiska i dla kogo! Myślę, że nikogo z LGOM nie ucieszy widok całej rzeszy pracowników, inżynierów i dyrektorów z zagłębi węglowych.

    Cyt. “Dlaczego osoby te upatruja w KGHM zla wcielonego”
    Posiada pani nieaktualne informacje. http://stop-odkrywce.pl/2011/11/10/kghm-i-wegiel/
    KGHM nie ma planów wydobycia węgla, a już z pewnością nie metodą odkrywkową, a zapewne wie pani, że OGÓLNOPOLSKA KOALICJA “Rozwój TAK - Odkrywki NIE” nie sprzeciwia się samemu wydobyciu węgla, ale przede wszystkim formie odkrywki. Poza tym KGHM nie zatrudnia setek, ale tysiące osób. Jednak i tak nie zmienia to faktu, że NIE KAŻDY MIESZKANIEC NASZEGO REGIONU PRACUJE W KGHM.

    Cyt. “Prosze mamy tam sytuacje o jakiej mazycie praktycznie zerowe upszemyslownie, niewydajne rolnictwo a co za tym idzie jesli nie ma sily wytworczej nie ma tez rynku uslug co prowadzi do beznadziejnej sytuacji w sluzbie zdrowia i szkolnictiwe.”

    Jeśli zakłada pani, że bez kopalni odkrywkowej czy elektrowni ten region upadnie, to poproszę kolejny raz o nie sianie populizmu, bo jest to dalekie od merytorycznej rozmowy.

    Cyt. “Mniej lania wody wiecej konkretow”
    Konkretów? Nie znalazłem ich w pani wypowiedzi.

  5. tom_:

    21 stycznia 2012 @ 23:34

    jeśli chodzi o pieniądze to wszelkie ewentualne zyski wylądują we Wrocławiu ( za pośrednictwem sejmiku wojewódzkiego). Takie pieniądze zostaną przebaczone na nowe “zabawki” władz Wrocławia typu tramwaj plus , czy obwodnica wschodnia. Już nawet mniej bolą że część pieniędzy zostanie wydana prze budżet centralny (warszwke|). Natomiast Legnica i Lubin ?????? Łatwo przewidzieć że niewiele …

  6. rafal:

    25 stycznia 2012 @ 16:56

    Do Magdy:
    Pani naprawdę jest po górnictwie??? to co Pani pisze to kompletne bzdury. Nikt nie narzeka na KGHM i na huty! Nikt nie mówi o zakazie wydobycia węgla! Ludzie są przeciwni odkrywce, powtarzam ODKRYWCE!!!A odnośnie miejsc pracy to czy odkrywka da ich o choćby 1 więcej niż zabierze ludziom wysiedlonym??? Czy myślisz kobieto o tym, że duża grupa ludzi dojeżdża do pracy na trasie Legnica-Lubin??? Czy rolnicy dostaną ziemię do uprawy zbóż itp.??? Czy wreszcie ludzie, którzy chcą tu mieszkać i się budować będą wiedzieli czy budują się przy wielkim dole lub hałdzie??? I, czy Państwo ma pieniądze na wysiedlenie tylu miejscowości??? Zwróć uwagę, że mamy na tych terenach lasy - drzewa też nadają się na opał!!! mamy też miejscowości takie jak Kunice, Spalona, Osiek, Raszówka i wiele innych gdzie ceny działek dochodzę do 20.000zł za AR. Czy stać nas na to??? czy węgiel z takiej kopalni będzie tani???
    ZASTANÓW SIĘ JESZCZE RAZ I NAPISZ CZY MIAŁAŚ RACJĘ.

    Pozdrawiam

  7. zbowit55:

    26 stycznia 2012 @ 09:42

    dzisiaj przeczytałem Panią Magdę .mam 57 lat i jestem zdumiony aktualnym poziomem nauczania na geologii.chyba że wprowadzili ją na jakichś szkołach (bez matematyki i logiki).np.Wyższa Szkoła Menedżerska. ja bym cię dziecko wysłał chociaż na miesiąc na wschodnią stronę Austrii,Włoch,Hiszpanii,Niemiec,Francji,Wlk.Brytanii do wyboru.
    te kraje po prostu umierają z braku kopalni i odkrywek.
    ps.podobno Szwajcarzy chcą się przenieść na Dolny Śląsk
    ps2.taki komentarz jak i Pani Magdy

  8. trener:

    8 lutego 2012 @ 21:28

    Fakty: Szacowana wartość złoża (publikowana w opracowaniu KGHM z lat 80′) to około 220mld. zł. Obecna wartość złoża w przeliczeniu na koszt wyprodukowania MWh przez konwencjonalną elektrownię zapewne jest dziś o wiele większa (i proszę nie pytać o ile - jak ktoś chce niech sam sobie dotrze do danych z tamtych lat i przeliczy). Zakładając że na terenach przeznaczonych pod odkrywkę jest około 6 do 7 tyś. gospodarstw, które trzeba byłoby wysiedlić - płacąc za wysiedlenie i odszkodowania (tak jak miało to miejsce pod Bełchatowem) umownie 1mln. zł. to mamy koszt około 6-7 mld. zł. Osiem do dziesięciu lat - to czas potrzebny na przygotowanie terenów pod wydobycie - koszt 8-12mld. zł. Patrząc na ogólnonarodowe dobro wynikające z eksloatacji złoża, nie ma co się zastanawiać. Co więcej stać nas! Sam jestem mieszkańcem Raszówki, podchodząc emocjonalnie do tematu, nie zgodziłbym się na odkrywkę nigdy, jednak jako człowiek myślący i patrzący w przyszłość z pewnego rodzaju obawami na temat cen prądu (które stale rosną) nie mogę patrzeć się tylko na czubek własnego nosa, ale muszę mysleć o moich dzieciach i o tym jaka ich czeka przyszłość w tym kraju (bo chcę by tu zostali i byli zadowoleni). Odkrywka to najtańsza metoda i szansa na tani prąd (którego potrzebujemy coraz więcej). Ekologiczne źródła odnawialne są dużo droższe od konwencjonalnych rozwiązań. Powiecie że Niemcy budują - ale co powiecie że to my bedziemy musieli za to zapłacić? Dlaczego? Bo nie mamy ani wiatraków, ani atomu itd. Pradu za kilka lat też nie bedziemy mięli i co? trzeba będzie importować. Drogo! Ale ekologicznie! Wytrzymacie? Podsumowując fakty. Nie da się inaczej eksploatować tego skarbu który jest pod nami. Nie da się tego spalić pod ziemią (to nie step w Rosji gdzie ziemia się zapada). Wydobycie inne niż odkrywkowe jest nieopłacalne. Zanim powiemy STOP, trzeba się zastanowić na konsekwencjami. A ilu pytam z was się zastanowiło? Inni krzyczą STOP, to ja też jak i oni będę krzyczał.Wreszcie na koniec, coś o nas samych, Polakach - chcemy mieć tani węgiel, byle kopalnie były daleko od naszych domów, chcemy mieć czysty kraj, byle spalarnie śmieci były na drugim końcu kraju, elektorownie atomowe tak, ale nie pod moim domem, wiatraki tak, ale najlepiej w lesie bo hałas, ciągle tylko narzekamy. W tym wypadku padło na nas (węgiel jest pod naszymi stopami). Nie cieszę się z tego że przekopią moje swpomnienia z dzieciństwa. Ale myślę że zwyczajnie trzeba się z tym pogodzić.

RSS komentarzy · adres TrackBack