Ostatni krzyk ludzkości ?
Wszyscy wiedzą, że ocieplanie się klimatu na Ziemi jest niebezpieczne. Od wielu lat ten temat jest poruszany przez gazety i z czasem nieco wyblakł. Roztapiające się połacie lodu na biegunach są przecież tak daleko . Ja na przykład lubię ciepło i jeśli mijająca zima była najcieplejszą w ostatnich latach, to mi sie to nawet podoba-tak twierdził jeden z forumowiczów.Przyznam się szczerze, że o ile sprawa zbliżającego się przebiegunowania Ziemi wydawała się przerażająca, to „efekt cieplarniany” powodował u mnie nikłe emocje. Od dawna ukazywały się na ten temat dziesiątki artykułów w gazetach, a „niepokój o przyszłość” związany z efektem cieplarnianym był żelaznym punktem wypowiedzi kandydatek na Miss World, co stało się wręcz rytuałem. Tak było, ale… zmienił to podejście do ochrony naszego wspólnego dobra - Al Gore! Dopiero obejrzenie wykładu byłego wiceprezydenta USA w rządzie B.Clintona zmieniło moje pojęcie o tym, co tak naprawdę oznacza 16 stopni Celsjusza powyżej zera w połowie stycznia w Warszawie (a tak było w tym roku nie przez przypadek!)
Czytaj dalej…
4 komentarze
Koszty rewitalizacji terenów poodkrywkowych, czyli nie taka tania energia jak sie podaje
W styczniu 1997 roku w Lipsku została zorganizowana przez zrzeszenie “Verlorene Orte” (Utracone miejscowości) wystawa obrazująca świadectwa zniszczenia 12 wsi z terenu kopalni odkrywkowej Cospuden. Prasa przytoczyła słowa jednej z wysiedlonych:
“Mogę zrozumieć mieszkańców Heuersdorfu, którzy dzisiaj walczą o zachowanie swojej gminy”.
Pech położonej o 30 km na południe od Lipska miejscowości Heuersdorf polega na tym, że zalegają pod nią bogate złoża węgla brunatnego szacowane na 40 mln. ton. Aby je wydobyć trzeba by zniszczyć wieś i kolejne setki hektarów powierzchni ziemi. W debatach krzyżują się złożone racje ekonomiczne, socjalne i polityczne. Miejsca pracy w pobliskiej kopalni, elektrowni oraz bilans energetyczny regionu kontra ochrona środowiska. Zieloni posiadają ważny argument w ręku - olbrzymi koszt rekultywacji byłej kopalni Zwenkau/Cospuden, a także postępująca automatyzacja wydobywania i przetwarzania węgla w energię co powoduje mniejsze potrzeby zatrudnienia a co za tym idzie łamanie obietnic przemysłu o możliwościach zatrudnienia w powstających kopalniach
Czytaj dalej…
Brak komentarzy
Łużyce(Niemcy)-przykład działań branży węgla brunatnego…
Wioska Horno (w języku łużyckim Rogów) była częścią obszaru tradycyjnie zamieszkałego przez Łużyczan. Ich słowiańscy przodkowie osiedlili się na terenie Łużyc, w pobliżu obecnej polsko-czeskiej granicy, na długo przed germanizacją.![]()
W latach 1945-1989, 73 łużyckie wioski zostały zniszczone a ich mieszkańcy przesiedleni do blokowisk razem z migrantami z różnych zakątków NRD, którzy napływali do Łużyc przyciągnięci wizją pracy przy wydobyciu węgla brunatnego. Z powodu tego brutalnego przerwania tradycyjnego życia wiejskiego i narzuconej asymilacji, kultura łużycka zaczęła dogorywać.
1989 r.-polityczne przemiany w NRD doprowadziły do obietnicy, że w przyszłości już żadna łużycka wioska nie zostanie poświęcona dla wydobycia węgla brunatnego. Oprócz importowanej energii i radzieckich reaktorów jądrowych,NRD była całkowicie zależna od wydobycia węgla brunatnego dla wytwarzania elektryczności i ciepła. Zupełnie inne warunki istniały na zachodnioniemieckim rynku energetycznym. Czytaj dalej…
Brak komentarzy
Węgiel i ropa nie będą nam potrzebne-czyli jak to robia w Danii
Mamy wizję uniezależnienia się od surowców kopalnianych – mówią przedstawiciele duńskiego rządu - Connie Hedegaard i Hansem Jorgenem Koch

Dania bardzo aktywnie przekonuje unijne państwa do działań na rzecz ochrony klimatu i wykorzystywania odnawialnych źródeł energii. Skąd ta determinacja?
Connie Hedegaard: Staramy się popchnąć Europę do coraz ambitniejszych celów dotyczących redukcji emisji gazów cieplarnianych. Ale istnieje jeszcze drugi aspekt – zależy nam na wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii, bo dla Europy równie ważne jest osiągnięcie niezależności energetycznej. A im więcej produkujemy zielonej energii, tym bardziej uniezależniamy się od zewnętrznych źródeł dostaw, np. gazu z Rosji. To tłumaczy, dlaczego UE powinna być bardzo ambitna w kształtowaniu polityki energetycznej.
Wasza strategia zakłada zaopatrzenie kraju w energię przy całkowitym wyeliminowaniu paliw kopalnianych. Czy to realne?
C.H.: Powołaliśmy komisję klimatyczną w Danii, która ma ustalić w ciągu najbliższych lat, co powinniśmy zrobić, by całkowicie uniezależnić się od paliw kopalnianych. Nie będzie to na pewno cel na 2020 czy na 2030 rok. Ale to powinna być wizja polityczna do osiągnięcia w tym stuleciu. Czytaj dalej…
